Czy papierowy pieniądz to już przeszłość? Wobec awarii systemów zapewnia spokój, lecz już wkrótce może okazać się zbyteczny.

Robert Łaniewski, Prezes Zarządu Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego

Płatności bezgotówkowe w Polsce z roku na rok są coraz bardziej popularne, obecnie mamy ponad 500 tys. terminali i coraz więcej transakcji jest dokonywanych za pomocą karty lub smartfonu. Czy Pana zdaniem zmierzamy w kierunku społeczeństwa bezgotówkowego?

Robert Łaniewski: Tak, wzorem innych państw europejskich u nas również udział płatności bezgotówkowych będzie systematycznie rósł. Zatem kierunek mamy wytyczony. Oczywiście czymś zupełnie innym jest kwestia, ile lat zajmie nam przekroczenie 50% udziału transakcji bezgotówkowych w całości obrotu na rynku. Zależy to zarówno od dostępności urządzeń płatniczych, jak i skłonności konsumentów do regulowania płatności bezgotówkowymi instrumentami płatniczymi. Aby proces przyspieszył potrzebne są odpowiednie działania – zarówno ze strony rynku, jak i administracji publicznej. Fundacja Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego od lat aktywnie wspiera rynek, podejmując akcje na rzecz detalistów i konsumentów. Szczególnie zmiana zachowań konsumentów jest kluczowa dla rozpowszechniania płatności bezgotówkowych. Dziś niecałe 20% transakcji opłacamy bezgotówkowo, pomimo iż około 70% obrotu gospodarczego w punktach detalicznych i hurtowych realizowana jest przez firmy posiadające odpowiednie urządzenia płatnicze.

Płatności bezgotówkowe są nieodłącznym elementem „smart city”. Jak transakcje bezgotówkowe mogą wpłynąć na komfort mieszkańców w życiu codziennym?

R.Ł.: Pamiętajmy, że smart city to nie tylko ułatwienia w przeprowadzaniu zakupów. To wszystkie czynności na styku miasta i obywatela. Obecnie mówi się o tych najbardziej znanych obszarach, gdzie płatności bezgotówkowe występują – codzienne zakupy, regulowanie zobowiązań wobec samorządów terytorialnych (coraz więcej samorządów wprowadza akceptację płatności bezgotówkowych za podatki i opłaty urzędowe). A przecież mamy też inne – już pojawiały się w Polsce projekty, w których bezgotówkowe instrumenty płatnicze zastąpiły bilet komunikacji publicznej (wystarczy kartę zbliżyć do czytnika w autobusie i bez potrzeby drukowania biletu możemy podróżować legalnie), w niedalekiej przyszłości w podobny sposób będziemy mogli wchodzić na duże wydarzenia kulturalno-sportowe – bez posiadanego biletu, a raczej z biletem w postaci instrumentu płatniczego, którym zapłaciliśmy za udział. Odpowiednie terminale zweryfikują, czy faktycznie mamy prawo wstępu. Za chwilę instrument płatniczy może zastąpić kartę biblioteczną czy kartę wstępu na basen publiczny. Nie będziemy potrzebowali dziesiątek kart – jeden instrument płatniczy przejmie ich rolę. Wszystkie te udogodnienia ułatwią nam życie, a dodatkowo będziemy mogli na bieżąco weryfikować, jakie mamy uprawnienia na naszej karcie płatniczej.

Czy samorządy otwarte są na wprowadzanie tych udogodnień, czy potrzebna jest szersza edukacja społeczeństwa i władz w tym zakresie?

R.Ł.: Jestem przekonany, że samorządy już dziś widzą korzyści wynikające z włączania bezgotówkowych instrumentów płatniczych w życie lokalnych społeczności. Stąd inicjatywy podejmowane przez poszczególne samorządy. To, do czego bym namawiał, to tworzenie jednolitych standardów – pozwolą one zmniejszyć koszty i przyspieszyć wdrożenia. Dziś każdy samorząd stara się być na swój sposób liderem wdrażanego produktu – robi to po swojemu, inaczej niż inni. Być może daje to większą satysfakcję z sukcesu, ale nie zapewnia odpowiedniej ekonomiki skali. Jednocześnie edukacja społeczeństwa jak najbardziej jest potrzebna – aby nie obawiało się nowych rozwiązań, rozumiało ich zastosowanie i przy okazji wywierało presję na władze jeszcze nie przekonane do nowinek.

Jak ocenia Pan rynek płatności mobilnych w Polsce w porównaniu z najbardziej rozwiniętymi gospodarkami świata?

R.Ł.: Przynależność do najbardziej rozwiniętych gospodarek świata nie jest automatyczną gwarancję, że jest się liderem w każdym obszarze. Tak się składa, że Polska jest liderem w wielu aspektach płatności bezgotówkowych – między innymi to w Polsce testowane jest wiele rozwiązań płatności bezstykowych (tzw. contactless). Nie mamy absolutnie czego się wstydzić w tym zakresie. Podobnie jest z płatnościami mobilnymi – mamy rozwiązania zdecydowanie nowocześniejsze i szybciej się rozwijające, niż niejedna gospodarka bardziej rozwinięta od polskiej.
Oczywiście przed nami jeszcze dużo pracy. Ale już dziś można powiedzieć, że płatności mobilne są przyszłością – coraz „mądrzejsze” smatfony i inne urządzenia mobilne w pełni pokryją nasze potrzeby w bardzo wielu obszarach, w tym również w płatnościach. Musimy tylko zadbać, abyśmy się od nich nie uzależnili w sposób uniemożliwiający jakiekolwiek działanie, gdy odmówią nam posłuszeństwa.

Jakie działania podejmuje obecnie FROB na rzecz popularyzacji tej metody płatności?

R.Ł.: Fundacja Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego nie skupia się na jednym typie instrumentów bezgotówkowych. Podejmujemy bardzo wiele działań na rzecz budowy społeczeństwa bezgotówkowego, kierując nasze akcje zarówno do detalistów, konsumentów, jak i wszystkich tych, bez których rynku płatności bezgotówkowych by nie było. Celem naszych akcji jest pokazanie, że płatności bezgotówkowe wzmacniają polską gospodarkę, ułatwiają życie przedsiębiorcom oraz obywatelom i są wygodne. Wśród działań podejmowanych przez Fundację do najważniejszych należą:
• Opiniowanie aktów prawnych wprowadzanych w obszarach płatności bezgotówkowych,
• Przeprowadzanie szkoleń z zakresu zmian prawnych,
• Organizowanie corocznego, międzynarodowego Kongresu Płatności Bezgotówkowych,
• Organizowanie ogólnopolskich loterii konsumenckich nagradzających za rejestrowane transakcje opłacone bezgotówkowo,
• Publikowanie artykułów i opinii w zakresie płatności bezgotówkowych,
• Uczestnictwo w pracach zespołów tworzących nowe standardy dla produktów związanych z płatnościami bezgotówkowymi (m.in. eParagon, protokół uniwersalny pomiędzy kasą rejestrującą i terminalem płatniczym).

Podobne posty