Upowszechnianiu samochodów elektrycznych musi towarzyszyć rewolucja w energetyce.

Paweł Pisarczyk, Członek rady programowej Konferencji Energetycznej EuroPOWER

Żyjemy w czasach Czwartej Rewolucji Przemysłowej. Miasta zmieniają się na naszych oczach, stając się coraz bardziej „Smart”. Co w tym kontekście ma do zaproponowania inteligentna energetyka?

No właśnie, dobre pytanie. Żyjemy w czasach Industry 4.0, a energetyka cały czas „zachowuje się” jak w poprzedniej epoce, w której źródła odnawialne są traktowane jako niebezpieczny wynalazek destabilizujący sieć, a energetyka obywatelska jest „zagrożeniem” dla bezpieczeństwa energetycznego. Całe szczęście postępu nie da się zatrzymać żadną regulacją, a człowiek potrafi już produkować energię bez zużywania surowców naturalnych, które są nam potrzebne do bardziej ambitnych zastosowań, niż produkcja ciepła. Nie możemy mówić o inteligentnych miastach bez inteligentnej energetyki. Nie możemy mówić o elektromobilności bez inteligentnej energetyki. Nie możemy zarządzać zużyciem i produkcją energii z rozproszonych źródeł bez pomiarów w czasie rzeczywistym. Jest to warunek konieczny inteligentnych miast i nie można o tym zapomnieć. Miasto inteligentne używa energii elektrycznej jako podstawy dla swojego działania. Ta energia musi być produkowana i używana w sposób racjonalny.

Czy można tu zaryzykować stwierdzenie, że są to rozwiązania obiecujące duże oszczędności, ale też będące bardziej eko?

Inteligentna energetyka jest nierozerwalnie związana ze źródłami odnawialnymi, czyli takimi, które do produkcji energii nie wymagają zużywania surowców naturalnych. Oczywiście do produkcji takich źródeł zużywamy pierwiastki takie jak krzem, miedź, węgiel i różnego rodzaju inne surowce, ale czas amortyzacji takiego źródła jest nieskończenie długi w porównaniu do „amortyzacji” paliwa, które spala się w kilka minut. Dlatego różnica jakościowa pomiędzy podejściem tradycyjnym, a nowoczesnym jest kolosalna i nie można deprecjonować nowych źródeł energii tylko nauczyć się je wykorzystywać. Oczywiście źródła odnawialne są kapryśne i zależą od pogody, ale właśnie na tym ma polegać inteligencja energetyki, by sprawić, żeby były użyteczne. Musimy wytwarzać energię tak jak do tej potrafimy, ale musimy uczyć się nowego podejścia i być otwarci na zmiany. Tej otwartości brakuję tradycyjnej energetyce.

Czy dostrzega Pan wpływ wprowadzania inteligentnej energetyki na poprawę bezpieczeństwa np. na drogach?

Bezpośredniego wpływu nie dostrzegam, ale jeżeli uznamy, że inteligentna energetyka jest podstawą dla elektromobilności, a samochody elektryczne będą w przyszłości masowo autonomiczne to jest taki związek. Jestem wielki fanem samochodów elektrycznych i uważam, ża są przełomowe. Sam używam taki samochód codziennie i jestem pod wielkim jego wrażeniem. Samochód elektryczny ma prostą konstrukcję, nie wymaga używania niepotrzebnych elementów mechanicznych i dzięki temu jest też mniej awaryjny. Każda technologia, która hołduje zasadzie „less is more” jest wg mnie lepsza, a każde uproszczenie zwiększa bezpieczeństwo i niezawodność. Jeżeli samochody będą bardziej niezawodne i będą pomagały kierowcy w jeździe eliminując jego błędy to będzie bezpieczniej.

Już 4-5 kwietnia odbędzie się kolejna edycja Konferencji Energetyczne EuroPOWER. Jak Pan ocenia jej format? Co przede wszystkim przyciąga od lat jej uczestników?

Myślę, że najbardziej przyciąga uczestników możliwość spotkania z decydentami i przedstawicielami sektora energetycznego oraz możliwość wysłuchania jaka jest strategia rozwoju energetyki. Coraz częściej pojawiają się trudne dyskusje i odmienne zdania, co podnosi temperaturę debaty i ma chyba pozytywny wpływ na późniejsze decyzje. Przynajmniej chciałbym, żeby tak było. Pojawia się też dużo dyskusji na temat rozwoju technologii, co jest mi szczególnie bliskie. Żeby się rozwijać trzeba rozumieć technologię i to co dzieje się wokół nas. Mam nadzieję, że niektóre debaty podczas konferencji skłaniają uczestników do przemyśleń i refleksji.

Podobne posty