Do 2050 roku polskie miasta stracą tysiące mieszkańców. Zurbanizowane skupiska ludzi miały służyć zwiększaniu efektywności pracy. Dziś stoją przed zagrożeniem wyludnienia. Migracje na obszary podmiejskie to naturalna tendencja do poszukiwania korzystniejszych warunków życia.

Dariusz Stasik, Członek rady programowej SMART CITY FORUM, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego (PLGBC), prezes firmy W.P.I.P.

Miasto szczęśliwych ludzi

Smart city to miasto, w którym mieszkańcy są zdrowi i produktywni oraz które oferuje perspektywy rozwoju osobistego. Co oznacza to w praktyce? Sięgnięcie po takie rozwiązania i inicjatywy, które byłyby użyteczne dla ludzi, stwarzając im sprzyjające warunki do osiedlenia się, założenia rodziny, skończenia studiów, otwarcia własnego biznesu, czy znalezienia dobrej pracy w danym mieście. Poprzez sieć smart rozwiązań, od zapewnienia bezpieczeństwa i czystego powietrza, poprzez odpowiednią opiekę medyczną i przyjazną komunikację miejską, po zwiększenie atrakcyjności turystycznej i biznesowej, samorządy mogłyby zawalczyć z rosnącym zjawiskiem depopulacji. Dzięki takiemu spojrzeniu na ideę smart city samorządy mogłyby nie tylko poprawić jakość życia swoich obywateli, ale też zawalczyć z rosnącym zjawiskiem depopulacji. A to zjawisko nasila się z roku na rok. Jak alarmuje prognoza Głównego Urzędu Statycznego w 2050 roku z 39 metropolii liczących powyżej 100 tys. mieszkańców pozostanie już tylko 27.

Z korzyścią dla mieszkańców

Miasto to przede wszystkim budynki. Różnego typu, od tych mieszkalnych po użyteczności publicznej, biurowe, przemysłowe, ale także inne budowle infrastrukturalne, parkingi czy stacje paliw. W tych wszystkich obiektach spędzamy 90% naszego życia. Dlatego jest tak istotne, aby budynki dbały o komfort i zdrowie osób w nich przebywających. Jednym z przykładów tego typu obiektów jest Smart Building Center, który powstał pod Poznaniem. Jest to pierwszy w Polsce blisko zeroenergetyczny obiekt przemysłowo-biurowy z najwyższą certyfikacją LEED na poziomie Platinum. Taki inteligentny budynek jest prawie samowystarczalny – produkuje energię elektryczną i cieplną na własne potrzeby. Za zarządzanie i monitoring budynku odpowiada Building Management System (BMS), który w każdej sekundzie jednocześnie gromadzi i przetwarza ponad tysiąc zmiennych. BMS reaguje na warunki meteorologiczne, takie jak temperatura na zewnątrz, prędkość wiatru, opady czy stopień nasłonecznienia. Ponadto, budynek dostosowuje się do trybu pracy osób w nim przebywających, uwzględniając dzień tygodnia i porę dnia. Miasto, które chce uchodzić za inteligentne, winno składać się z inteligentnych budynków.

Z korzyścią dla samorządów i środowiska

Obiekty typu smart zapewniające zdrowe powietrze, komfortowe warunki bytowe dostosowane do preferencji użytkowników oraz produkujące energię, pozyskujące ciepło – będą stanowić dla miast źródło największych oszczędności i korzyści związanych

z ochroną środowiska. Jednak sukces idei smart city może zapewnić jedynie zintegrowanie inteligentnych obiektów w jedną sieć „komunikujących” się ze sobą podmiotów, wymieniających się nadwyżkami energii, posiadających wspólną platformę wszechstronnego wsparcia informatycznego (aplikacje mobilne) i zarządzane przez system BMS, swoisty metaBMS. Taki metasystem automatyki budynkowej spaja wszystkie systemy w jedną całość, która pozwala efektywnie i w sposób oszczędny zarządzać kilkoma obiektami z jednego miejsca.

Podobne posty